Siedzę sobie, coś grzebię w internetach i chrupię skarb, który dzisiaj przyniosłem (tak trochę przy okazji) od swojej Mamy – CHIPSY Z JABŁEK! Cudne są!
Uzbierało się dużo jabłek w piwnicy i Mama szaleje, robi szarlotki, racuchy, marmolady i… właśnie te chipsy :) Niby zwykłe suszone plasterki jabłka, a tyle radochy! Superman, Batman, Kapitan Planeta i wszyscy X-meni razem wzięci to jakieś pokraki przy SuperMamie, bo co oni wiedzą o jabłkach, prawda?
Chipsy, jabłkowe, prze-za-je-bi-ste!

