Dwie wigilijne kolacje były pełne cudnych przysmaków. Pojadłem, popiłem, pobyczyłem się, dzisiaj przyszedł czas na trochę ruchu :) Biegowy Plan 5K już został wykonany, teraz pora na 10K… Miałem zacząć od nowego roku, ale pomyślałem, że pierwszy dzień Świąt będzie idealnym dniem do wystartowania z nowym planem! Jak pomyślałem, tak zrobiłem, a przy okazji spaliłem trochę nadplanowych kalorii i sprawdziłem jak biega się rano.
Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda mój plan na dobiegnięcie do 10km, to możecie zobaczyć go pod tym linkiem. Jeżeli nie przekombinuję i będę biegał zgodnie z tym planem, to 16 kwietnia, czyli za ok. 4 miesiące, będziecie trzymać kciuki za moje pierwsze w życiu 10km!
Aaaaa przy okazji, dzisiaj udało mi się zrobić fajne i pyszne Latte Macchiato z miodem! To był bardzo dobry dzień…
Zdjęcie pochodzi z serwisu onlyimage.com


2 Comments