Ostatni dzień listopada, niedziela, wybory, Góra Dylewska i jezioro Francuskie. Słoneczny, ale też lekko mroźny i rześki dzień. Ponownie maszerowałem po lesie i doszedłem do wniosku, że za każdym razem kiedy wchodzę do lasu, to zauważam coś innego. Każdy… Zobacz więcej

