Niedawno dostałem od sąsiadów mały słoiczek z hmmm jak to nazwać… pastą / sosem / marynatą / przyprawą JAMAICAN JERK – czyli połączenie smaku pomarańczy, limonek, korzennych przypraw i ostrej papryki habanero. Dzięki Koza Domowa! Dla mnie absolutna nowość, nigdy nawet nie słyszałem o czymś takim :) Poszperałem i dowiedziałem się co nieco, na przykład, że to idealna marynata do kurczaka. Oczywiste było, że prędzej niż później będzie jedzony jamaican jerk chicken.
No dobra, ale drugą nowością i mega odkryciem jest KASZA OWSIANA! Kiedy zobaczyłem ją na półce w sklepie, to w ułamku sekundy wylądowała w koszyku. Na Lubię Kaszę opisują ją tak:
Kasza owsiana jest wytwarzana z ziarna owsa – zboża, które częściej spożywamy w formie płatków. Należy jednak pamiętać, że to kasza – z uwagi na mniejszą obróbkę technologiczną – jest bogatsza w błonnik i składniki mineralne. W Polsce spożycie owsa jest kilkukrotnie niższe niż w innych krajach, zwłaszcza skandynawskich. Większość upraw tego cennego zboża przeznaczana jest na paszę dla zwierząt.
Do dzieła :) Czego potrzebujemy (składniki na 2 osoby):
- pierś kurczaka – 500g
- sos jamaican jerk – kilka łyżeczek
- młoda cebula – 1 szt.
- czerwona papryka – pół 1 małej
- trochę masła
- kasza owsiana – 100g
Przygotowanie
Kurczaka myjemy i kroimy na średnie /ani małe, ani duże/ kawałki i dodajemy sos jamaican jerk, tak aby ładnie pokrył całe mięso. Odstawiamy do lodówki, najlepiej na całą dobę.
Cebulkę i paprykę drobno siekamy i podsmażamy delikatnie na maśle. Dodajemy zamarynowanego kurczaka i dusimy pod przykryciem około 20-30 minut.
W tym czasie gotujemy kaszę, zgodnie z instrukcją producenta. Uwaga – po ugotowaniu może jej objętość nie jest imponująca, ale po zjedzeniu, dzięki wysokiej zawartości błonnika, poczujecie się baaaardzo najedzeni!
Podajemy na ciepło, wykładając na kaszę kurczaka z cebulką i papryką.
SMACZNEGO!




1 Comment